Krasnolutki sa na swiecie! Naprawde! Spotykam je prawie codziennie w ... metrze.
Nie maja tam latwego zycia. Tlumy wiecznie spieszacych sie podroznych, kurz,smieci, brak slonca to ich codziennosc.
Niektore z nich traktowane sa jak talizmany szczescia - jak ten z workiem pieniedzy zamiast glowy. Od nieustannego glaskania przez ludzi spragnionych szczescia i powodzenia maja zdecydowanie jasniejszy kolor. Tych mocno spracowanych, wcisnietych w zakurzone katy nikt raczej nie dotyka...
Czesc krasnoludkow woli sie jednak bawic. Popijaja sobie cos z wymyslnych kielichow i gestykuluja wesolo.
Spotkalam takze takie, ktore studiuja.... chyba kamasutre i od razu wprowadzaja doswiadczenia;)
A kuku;)